pora, żeby złożyć jej wizytę. Ale przede wszystkim liczyły się jego cele - mała gra, w którą uwielbiał grać.

Henry zaczął wymachiwać misiem. Chyba w tej chwili nie dbał zanadto o ciocię. Właściwie nie musiał, ponieważ Mark martwił się za dwóch.
wielu dorosłych potrafi tak rysować albo chociaż tak rozmawiać?...
- To nie twoja sprawa. Przestań gadać i śpij wreszcie.
ciężaru szybko rozwijał się i gwałtownie opadał, by zatrzymać się tuż nad podłożem.
- Sporo o nim słyszałam. Ten twój książę Mark ma ko¬biet na pęczki. - Isobelle zaśmiała się nieprzyjemnie. – Jest bogaty jak Krezus. Naprawdę myślisz, że ktoś taki w ogóle cię zauważy?
- Dlaczego dorośli często bywają bardzo dziwni i śmieszni? I dlaczego nie potrafią zrozumieć wielu prostych
Drodzy Przyjaciele, przedstawiam Wam wszystko, co mam na tych kartkach, jakie mi pozostały...
Na samo wspomnienie upokarzających uwag Ingrid krew napłynęła Tammy do twarzy.
Ochmistrzyni westchnęła.
Mark stał nieruchomo z listem w ręku tak długo, aż Henry zaczął się niecierpliwić. Chwycił za kartkę, wsadził sobie brzeg do buzi i zaczął ssać. W drugiej łapce ściskał ukochanego misia i był niezmiernie szczęśliwy.
Usiadł naprzeciw Bankiera trzymając Różę przy swojej twarzy i wpatrywał się twarz Bankiera. Czekał aż ten go
- Późno? Raczej wcześnie. Zasnął jakieś dwie godziny temu. Ledwo już widziałem na oczy. - Uśmiechnął się. – Do licha, Tam. To nie dla mnie robota.
- Oczywiście.
- A gdzie jest twoja ciocia?


- Naprawde tak sadzisz? - powiedziała z wyraznym

Chciał ją znowu zobaczyć. Mógłby w ciągu dnia zabrać Henry'ego na spacer i niby przypadkiem zajść do lasu. Zo¬baczyłby, co ona robi...
Kiedy Mały Książę schował rysunek do kieszeni, Róża poprosiła:
Spochmurniał jeszcze bardziej.

Nalał szampana do kieliszków.

podszedł do furgonetki i otworzył drzwi - Jedzmy stad.
Nevada zacisnął wargi.
Alex z nuta uznania w głosie, co wydało sie Kylie odra¿ajace.

Uświadomiłem to sobie dopiero następnego dnia, gdy wreszcie zabrałem się do przeczytania tajemniczego listu. Już

To tyle, jesli chodzi o jego teorie zamiany miejsc.
wymiaru sprawiedliwości działała zbyt wolno, by zdążyć osądzić i wtrącić do więzienia Caleba przed jego
- Dobrze. Doceniam to. - Twarz Aleksa była ponura.